Kilka miesięcy minęło od kiedy wprowadziłeś mnie na drogę do trzezwości.
Zrozumiałem, że jestem bezsilny i tylko terapia oraz spotkania z
grupami mityngowymi AA
pomoga mi w osiagnięciu celu. Przez wiele lat wielu terapautow nie
moglo mnie przekonać
ze żyje w nalogu, a Ty dokonałeś tego w tak krótkim czasie.
Jestem Ci bardzo wdzięczny i myśle, że przyszłe spotkanie w Twoim
pięknym ośrodku
w Puszczy Knyszyńskiej umocni moją cheć do życia w trzeźwości.
Pozdrawiam serdecznie.
Marek
Ośrodek do którego tak naprawdę trafiłem przypadkowo okazał się
cudownym miejscem.
To ostoja spokoju, która nie tylko chorym ludziom pozwoli naładować
baterię i oderwać się od rzeczywistości.
Ośrodek położony jest w sercu puszczy, nad łąkami, rzeką w otoczeniu
miłych spokojnych ludzi.
Profesjonalizm, który jest niekwestionowaną domeną terapeuty
spotęgowany jest ogromną wiedzą praktyczną z zakresu uzależnień.
Osobiście wyniosłem z terapii nie tylko wiedzę jak nie pić alkoholu
ale co najważniejsze jak żyć.
Jak żyć aby być szczęśliwym.
Szczerze polecam.
Bolesław
Ziarno losu
Spadł liść z uschniętego drzewa
Porwał go wiatr , zmoczyła ulewa
Tak niesiony
Deszczem pokropiony , zapomniał………………
Początek , jako mały kwiat a potem pączek mieszkał na gałęzi
Lekko podsychający i żle się prowadzący upadł
Spadł na ziemię
Samotny pośród trawy , nabrał obawy o los
To wietrzyk szumiący
To wiatr zmiany niosący
Poderwał go lekko nad łąką
I tak to szybując liść złoty , trafił w potężne korzeni drzew sploty
I tam został i nową szansę dostał
A wiosną w koronie zieleni
Promieniami poranka urzeczeni , zobaczymy go w sadzie
Jak wielce uradowany
Szkarłatem obsypany
W jabłoni owoc się zmienił……
Adam...